Wiele osób chorujących na łuszczycę ukrywa swoją chorobę – wstydzi się jej, boi się o niej rozmawiać i za wszelką cenę próbuje ukryć niedoskonałości swojej skóry. Chorzy często boją się dyskryminacji i odrzucenia. To tkwi głęboko w naszej psychice. Zastanawiamy się co powiedzą ludzie, jak zareagują, jak będą nas postrzegać?

Czy rzeczywiście jest się czego obawiać?

Choruję na łuszczycę od wczesnego dzieciństwa. W zasadzie nawet dokładnie nie pamiętam momentu kiedy na mojej skórze pojawiły się pierwsze zmiany. Przez te wszystkie lata obcowania z łuszczycą, nigdy osobiście nie spotkałem się z negatywnym odbiorem mojej choroby. Nie pamiętam takiej sytuacji z dzieciństwa, aby inne dziecko śmiało się z łusek na mojej skórze. W moim dorosłym życiu, również nie było takiej sytuacji, w której ktoś otwarcie krytykowałby moją łuszczycę.

Owszem, zdarzało się, że ktoś dopytywał o moje zaczerwienione kolana i łokcie. Jednak, gdy tylko padało słowo „łuszczyca”, zazwyczaj mój rozmówca przypominał sobie, że gdzieś już o tym słyszał… że na łuszczycę choruję też jego wujek, kuzynka albo kolega z pracy. Łuszczyca nie była dla niego zupełnie anonimowa.

Z drugiej strony, przeglądam fora i grupy, na których gromadzą się osoby z łuszczycą i czytam o przykrościach jakie ich spotykają. Przede wszystkim dostrzegam też, jak wielu z nas ma problem z zaakceptowaniem swojej nieuleczalnej choroby i jak wiele zmartwień ona nam dostarcza.

Łuszczyca generuje stres, stres napędza łuszczycę”

Uważam, że częściowo łuszczyca zaczyna się w naszych głowach. Przebieg i nasilenie choroby w jakimś stopniu zależą od tego jak sobie z nią radzimy od strony psychicznej: Czy potrafisz zaakceptować łuszczycę? Czy jesteś gotowy na podjęcie współpracy ze swoim organizmem?

Może to brzmi nieco groteskowo, ale genów się nie wybiera. Łuszczyca jest nieuleczalną chorobą i nie zapowiada się na to, aby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Co nam zatem pozostaje? Musimy zaakceptować ten szajs jakim jest psoriasis, zrozumieć jak działa i nauczyć się z nim współpracować.

Misja bloga

Po pierwsze: WSPARCIE dla wszystkich tych, którzy nie radzą sobie z łuszczycą od strony psychicznej. Nie jesteś sam/sama – jest nas wielu 🙂

Po drugie: WIEDZA na temat przyczyn powstawania łuszczycy i metod jej leczenia. Łuszczyca to skomplikowany stwór – dlatego tak ważna jest wymiana doświadczeń i ciągła edukacja.

Po trzecie: ŚWIADOMOŚĆ wśród osób niedotkniętych chorobą, ale poszukujących informacji na temat łuszczycy. Niech wiedzą, że nie mają się czego obawiać – łuszczyca to nie czarna ospa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *